„Nie używam kodów QR, bo wygasają” – słyszałam to w ostatnim czasie kilka razy.
Dementuję. Kody QR nie wygasają.
To jak to jest z tymi kodami?
Kod QR jest tylko sposobem prezentacji graficznej tekstu – dopóki tekst nie wygaśnie – kod będzie działał.
W tej postaci można zapisać w zasadzie wszystko, limitem jest tylko długość – 7000 znaków. Przykłady?
Deklaracja niepodległości Stanów Zjednoczonych Ameryki – 8080 znaków (bez sygnatariuszy), czyli całości się zakodować nie da.
Przepis na sernik z wiśniami z Kwestii Smaku – 1615 znaków (ze spacjami) – czyli się uda.
Link do poprzedniego posta na blogu – 48 znaków, dopóki post będzie istniał pod tym linkiem, kod będzie działał.
Dane kontaktowe jak na wizytówce? Tak, sama tak miałam.
Link do dźwięków wydawanych przez ropuchy zielone? Działa, a widać że tablica jest stara.

Ograniczeń czasowych działania kodu w samym kodzie zupełnie nie ma.
Co w takim razie wygasa i przez co kod przestaje działać? Jeśli w kodzie umieścisz wygasający link z jakiegoś „skracacza linków”. Tylko po co robić sobie problem z dodatkowym skracaniem url jeśli mamy do dyspozycji dużą „pojemność” kodu?
Znaki w tekstach liczył Gepetto, w trybie Thinking.
Przepis na sernik jest tu.
Będzie część 2 – między innymi o tym jak wygenerować kody na własne potrzeby


Zostaw odpowiedź